
Kiedy dziesięciotysięczna armia Morgara stanęła naprzeciw bram Ater Beith pod drugiej stronie znajdowało się niespełna pół tysiąca gotowych do walki na śmieć i życie Lykan w formie bestii. Zostali oni zepchnięci przez ludzi po nieudanej próbie zdobycia targowiska oraz twierdzy Miasta Środka.
Nie było dokąd uciec, nie było też gdzie się schować. Do miasta prowadziła jedynie jedna droga, którą mogło dostać się tak wielu wojowników. Mimowolnie Horda stałą się pierwszą linią obrony stolicy Ayar i wszystko wskazywało na to, że walczyć będą do końca.
Wąskie uliczki dawały im przewagę, którą zamierzali wykorzystać mądrze. Alfa czuwał by zapał jego podopiecznych nie przejmował nad nimi pełnej kontroli. Każdy z nich czuł już jednak w powietrzu woń nieumarłych.
Morgara czekała pierwsza poważna bitwa, której nie mógł przegrać jeśli inwazja miała trwać nadal.
______________________________
"Zniszczyłeś nas..." - Ther Ra`Rhoy podczas spotkania z Alfą Hordy.
Powstanie Lykan chyliło się ku upadkowi. Miasto nie zostało zdobyte ze względu na tchórzliwych ludzi, którzy ukryli się za grubymi murami twierdzy. Ci, którzy odważyli się stanąć do walki ginęli znacznie liczniej niż napastnicy. Horda zamordowała z zimną krwią prawie 30 000 ludzkich istnień siejąc w Mieście Środka niebywałe spustoszenie. Nie sama śmierć miała jednak największe znaczenie.
Lykanie od początku zdawali sobie sprawę, że kres ich istnienia jest bliski. Zdawali sobie z tego sprawę tym bardziej im bliżej było do stolicy ludzi. Alfa Hordy niósł jednak wiadomość od długowiecznej rasy, wiadomość, która miała zostać napisana krwią śmiertelników na ich domostwach i ulicach, krwią ich dzieci, starców i niewinnych.
Ludzie zapomnieli już dlaczego Ruadon zwany jest Lasem Zapomnianych. Przestali pamiętać o dawnych przestrogach, legendach i wierzeniach. Zmanipulowani żądzą zaspokojenia swej prostej codzienności nawet nie spostrzegli kiedy zaczęli tracić własną tożsamość. Mało tego, coraz częściej ulegali wpływom wampirów, które pod maską bezinteresowności rozprzestrzeniali się coraz bardziej niejednokrotnie sięgając po władzę - władzę, która pozwalała im kierować ludzi przeciwko łakom.
TRZEBA PRZYPOMNIEĆ IM O ISTNIENIU DŁUGOWIECZNYCH RAS. NADSZEDŁ CZAS, BY CZŁOWIEK ZACZĄŁ SIĘ BAĆ!
_____________________________
Powstanie Lykan zbliża się do końca.
Udało im się zabić 28628 ludzi i przejąc prawie połowę miasta.
Pod tą wieścią rozegra się prawdopodobnie ostatnia bitwa Hordy z wojskami Morgara. Ewentualny udział po którejś ze stron możliwy po ustaleniu szczegółów ze mną i z Morgarem id 187 oraz z Naną id 45 jeśli ktoś chciałby reprezentować ludzi w Ater.
Zmieniona dnia 12-05-17 przez Samuel Quaroux".

We wspólnym interesie odwiecznych wrogów, zarówno wyniosłych Wampirów jak i impulsywnych Lykan, było zachować swoje istnienie w tajemnicy. Sprawy jednak zaczęły przybierać zły obrót...
Rygorystyczne w przestrzeganiu swych zasad Wampiry, od zawsze prowadziły dokładną selekcję poszerzania swojej społeczności oraz starały się kontrolować liczebność by nie ryzykować ujawnienia. Niestety gwałtowni Lykanie, rozproszeni i podzieleni na liczne sfory, mnożyli się nieustannie dopuszczając się coraz bardziej zuchwałych ataków na ludzi. Wampiry zostały zmuszone do częstszego spokrewnienia by nie zostać pokonanym przez Lykan, co sprawiło, że zasady coraz bardziej były naginane, a w szeregi nieśmiertelnej rasy trafiały jednostki nieodpowiedzialne, porywcze i zuchwałe...
Dla większości ludzi długowieczni byli wciąż jeszcze mroczną legendą, która niestety zaczęła przybierać coraz bardziej realistyczną formę. Obserwując ostatnie zdarzenia na obrzeżach lasów, napady na małe wioski, pozbawione krwi ofiary w małych uliczkach miast, zaczęli łączyć fakty, a opowieści, z których niegdyś kpili, traktować poważnie.
Nie trzeba było długo czekać na powstanie pierwszych grup ochotników, gotowych poświecić życie w walce z potworami. Pionierzy ginęli szybko, zupełnie nieprzygotowani do starcia z przeciwnikiem, który również rósł w siłę. Wraz z upływem czasu stawali się jednak coraz bardziej wykwalifikowani i bezwzględni. Szkoleni w przeróżnych arkanach zabijania, nazywali siebie Łowcami. Szybko stali się realnym zagrożeniem, coraz mniej mogło ich zaskoczyć...

Czym jest Immortal?
Immortal jest grą osadzoną w aleternatywnej rzeczywistości wykreowanej przez twórców gry.
Na przeciw siebie stają Wampiry, Lykanie i Ludzie. W czasach bez broni palenej i rozwiniętej techniki, gdzie wciąż dominuje prawo silnejszego.
Spory rozstrzyga się tu siłą, ostrzem miecza lub śmiertelnym bełtem kuszy, a konfliktów jest mnóstwo.
W grze bardzo ambicjonalnie traktujemy połączenie mechaniki z fabuła, z dużym naciskiem na wpływ FABUŁY na technikę.
Poprzez zaproponowanie rozbudowanego systemu awansów społecznych, zarówno wewnątrz ras jak i w całej krainie, staramy się sprostać szerokim oczekiwaniom.
Gra jest tworzona przez pasjonatów, dla pasjonatów. Nie pozyskujemy za wszelką cenę nowych graczy ponieważ wierzymy ze miłośnicy MMO, zwolennicy dobrej klimatycznej rozgrywki czy entuzjaści wampirycznego świata, znajdą tu swoje miejsce.
Dla utrzymania realizmu rozgrywki dozwolona jest szeroko pojęta brutalność, seksualność i wulgarne słownictwo. Dlatego zgodnie z oznaczeniami, gra nie jest przeznaczona dla młodszych użytkowników, a rejestrując się, każdy akceptuje ten stan rzeczy.
Jeśli jeszcze Cię nie zniechęciłem, to zapraszam do wkroczenia w nasz świat, ale uważaj... niektórzy już czują szybsze bicie twego serca.
Władca Dett immortaldett[at]gmail.com




